Sąd Najwyższy powróci do sprawy serialu „Nasze matki, nasi ojcowie”

SN – serial – ZDF – antysemityzm – AK O dziewiątej Sąd Najwyższy powróci do rozpoznania kasacji od prawomocnego wyroku krakowskiej apelacji w sprawie niemieckiego serialu „Nasze matki, nasi ojcowie”. Zgodnie z orzeczeniem sądu drugiej instancji producenci serialu, czyli UFA Fiction oraz drugi program niemieckiej telewizji publicznej ZDF, mają przeprosić za naruszenie dóbr osobistych Światowy Związek Żołnierzy AK, których przedstawiono jako antysemitów. Związek wystąpił o kasację wyroku, bo nie uwzględniał on przeprosin drugiego z powodów – kapitana Wojska Polskiego, więźnia obozu zagłady Zbigniewa Radłowskiego. Wyroku kasatoryjnego chce też strona niemiecka. Proces toczy się już ponad dziesięć lat. Z pozwem przeciwko producentom wystąpił Światowy Związek Żołnierzy AK oraz Zbigniew Radłowski, który w ubiegłym roku skończył sto lat. W pierwszej instancji sąd nakazał pozwanym przeprosiny Światowego Związku Żołnierzy AK oraz kapitana Radłowskiego, w których miało znaleźć się stwierdzenie, że serial „Nasze matki, nasi ojcowie” zawiera w swej treści nieuprawnione sugestie dotyczące rzekomego współdziałania AK w przeprowadzeniu Holocaustu. Producenci odwołali się od wyroku. Sąd Apelacyjny w Krakowie orzekł, że przeprosiny należą się jedynie Światowemu Związkowi Żołnierzy AK, bo podmiotom indywidualnym nie przysługuje ochrona praw przynależnych zbiorowości narodowej. Pierwsza rozprawa przed Sądem Najwyższym odbyła się w listopadzie ubiegłego roku. Pełnomocnik pozwanych adwokat Piotr Niezgódka skupiając się na problemie jurysdykcji polski sądów wskazywał między innymi na wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 2021 roku dotyczący powództwa o ochronę dóbr osobistych byłego więźnia obozu Auschwitz za użycie przez niemieckiego wydawcę zwrotu „polskie obozy”. Pełnomocniczka powodów, radczyni prawna Monika Brzozowska-Pasieka wskazywała natomiast na to, że tożsamość narodowa jest pod ochroną, co pozwala wystąpić jednostce z roszczeniem w obronie tej tożsamości. Serial wojenny „Nasze matki, nasi ojcowie” został wyprodukowany w 2013 roku. W Polsce produkcję krytykowano za ukazywanie partyzantów z Armii Krajowej jako antysemitów i relatywizowanie odpowiedzialności Niemców. Pod koniec czerwca 2013 roku warszawska prokuratura rejonowa odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie publicznego znieważenia narodu polskiego w związku z emisją filmu w TVP.IAR/Informacyjna Agencja Radiowa/ #Turkowska/w hm

facebook
by e-smart.pl