A niech się pobawią!

Anna Maria Dubaj




Zabawa to słowo używane ostatnio z zabarwieniem pejoratywnym…, bo przecież wszystko musi być użyteczne, dobrze zorganizowane, a czas wolny wykorzystany do maksimum. Co się z nami stało?! Właśnie podczas zabawy dziecko doskonali przyswojone sposoby myślenia i działania, rozwija swój potencjał na razie w wyimaginowanej przestrzeni wyobraźni, wzbogaca zasób wiedzy o świecie.

Czym więc zasadniczo jest zabawa? Według I. Roszkiewicz zabawa zwiększa orientację w świecie oraz ćwiczy umiejętności, uczy kierowania, planowania, wzbogaca osobowość dziecka, rozwija sferę emocjonalną życia, pogłębiając ją. Stanowi jeden z najlepszych środków psychoterapeutycznych i często bywa stosowana jako metoda oddziaływania na dzieci z różnymi zaburzeniami rozwoju. Na szczególną uwagę zasługuje interpretacja G. Kapicy: zabawa to czynność ciesząca, bawiąca kogoś, pozwalająca spędzić czas (…). To działanie wykorzystywane dla własnej przyjemności, oparte na udziale wyobraźni tworzącej nową rzeczywistość.

śmigus dyngus

Zabawa spełnia kilka funkcji, które po prostu uczą życia i je upiększają. Można wyróżnić cztery zasadnicze: diagnostyczną – pozwala określić możliwości dziecka i jego prawdziwą naturę;  kompensacyjną – rozładowuje napięcie i negatywne emocje; kształcącą – przyczynia się do rozwoju procesów poznawczych; wychowawczą – przyczynia się do rozwoju osobowości dziecka i poszerzania jego kompetencji społecznych.

Jak wspomniał Jan Paweł II, jest okazją do kształtowania charakteru i pielęgnowania cnót. Zabawa od zawsze pełniła bardzo ważną rolę w procesie dorastania dzieci. Dr Cezary Żechowski (psychiatra i psychoterapeuta) stwierdza, że w ten sposób dzieci wytwarzają więzi czasem na całe życie, uczą się współpracy i znoszenia porażek. Dziś zabawa spychana jest na margines. W efekcie mniej ludzi ma hobby i pasje. Stuart Brown, przeprowadzając wywiady z niebezpiecznymi przestępcami, odkrył, że większość z nich miała dwie wspólne cechy: doświadczyli oni przemocy w rodzinie i nigdy się nie bawili. Podobne różnice zanotowano w statystykach dotyczących kariery zawodowej: dzieci z rodzin nastawionych na naukę, a nie zabawę, ponad trzykrotnie częściej tracili pracę w dorosłym życiu niż ich rówieśnicy, którzy mogli swobodnie bawić się w dzieciństwie (Wenner 2009). Słowo „zabawa” wywodzi się od łacińskiego „ludus” i oznacza beztroską, swobodną aktywność ruchową oraz figlowanie. Etnograf Łukasz Gołębiowski już na przełomie XVIII i XIX wieku twierdził, że prawo do zabawy przysługuje każdemu, bez względu na wiek i zajmowaną pozycję. Mamy obecnie wiek XXI, a nasz pomysł na wychowanie dziecka nosi często miano uniwersytetu dzieci. A gdzie beztroskie dzieciństwo? To prawda, że jesteśmy naznaczeni tragicznym wyścigiem szczurów i nie potrafimy bawić się bez używek. Boimy się być sobą, ale żeby zabierać naszym dzieciom prawo do spontaniczności, to już niegodziwość!

Należy pamiętać, że zabawa, to czynność spontaniczna, bezinteresowna i bezproduktywna. W jej trakcie dziecko i dorosły może przebywać w innym czasie i miejscu, może przeżywać wiele silnych emocji, ale jednocześnie wyraźnie dąży do przestrzegania reguł i skupienia się wyłącznie na frajdzie. Jedna z najskuteczniejszych metod psychoterapii grupowej – psychodrama – urodziła się podczas zabawy.

Doktor Jakub Moreno (twórca psychodramy, 1973) definiuje zabawę jako zasadę samowyleczenia i terapii grupowej, jako jedną z form pierwotnych doświadczeń, jako pozytywny czynnik związany ze spontanicznością i kreatywnością. W większości z nas tkwi stałe dążenie do radości i zmieniania własnego życia. Psychodrama i zabawa daje taką możliwość, rozwija spontaniczność i fantazję, które pozwalają na ciągłe poszerzanie granic własnych możliwości życiowych. Scena tej zabawy jest przestrzenią magiczną, którą można wypełnić wymyślonymi postaciami i dobrymi sytuacjami pozwalającymi ustawić klocki naszego życia na swoich pięknych miejscach. A więc bawmy się w naszych rodzinach i poza nimi, mimo że pierwsze kroki mogą być wyzwaniem!

Autorka pracuje jako psychoterapeuta w nurcie psychodynamicznym, pomagając osobom dorosłym i dzieciom w radzeniu sobie z życiem oraz w dostrzeganiu przez nich samych ukrytego w nich piękna. Żona i mama nastolatka.

 

 

 

Zdjęcie ilustracyjne/Pixabay.com

mit nowy
by e-smart.pl