Węgierski szef dyplomacji o szczycie Trump – Putin
Węgry- komentarz- Trump- Putin Szef węgierskiej dyplomacji Péter Szijjártó jako pierwszy przedstawiciel rządu skomentował szczyt Trump – Putin. Tak jak na spotkaniu na Alasce, w komentarzu nie ma nic przełomowego. Péter Szijjártó w zasadzie powtórzył słowa, które węgierskie władze powtarzają od wielu miesięcy. Podkreśla zasługę przywódców Stanów Zjednoczonych i Rosji w zorganizowaniu szczytu, bo według niego świat jest bezpieczniejszym miejscem, dopóki trwa amerykańsko-rosyjski dialog na wysokim szczeblu. Minister uważa, że szczyt na Alasce udowodnił po raz kolejny, iż rozwiązanie wojny na Ukrainie leży nie na polu bitwy, a przy stole negocjacyjnym. Dodaje, że pokój można osiągnąćpoprzez negocjacje, dialog i utrzymanie otwartości kanałów dyplomatycznych. W komentarzu opublikowanym w portalu społecznościowym nie ma słowa o roli władz Ukrainy w tym procesie. W komentarzu Szijjártó nie zabrakło też szpilki wbitej Brukseli, z którą rząd Viktora Orbána toczy od dłuższego czasu spory. Węgierski polityk napisał, że stanowisko, które przedstawił w komentarzu, jestreprezentowane przez Węgry od trzech i pół roku. Stoi ono w opozycji do Brukseli i jak ich nazwał „polityków europejskiej partii wojennej”. Rządzący Węgrami Viktor Orbán i jego partia są jednymi z najważniejszych zwolenników polityki Donalda Trumpa w Unii Europejskiej. Są również zwolennikami dialogu z Rosją i zmniejszania presji na ten kraj za napaść na Ukrainę. Ostatnio Orbán nie podpisał wspólnego oświadczenia unijnych przywódców przed szczytem Trump – Putin. IAR/Informacyjna Agencja Radiowa/Piotr #Piętka/Budapeszt/w Siekaj

dołącz do newslettera 
