Rzecznik KSP o zarzutach R. Bąkiewicza

Warszawa – policja – Marsz Niepodległości – Marczak Rzecznik komendanta stołecznego policji, nadkomisarz Sylwester Marczak, odpiera zarzuty prezesa Stowarzyszenia Marszu Niepodległości, Roberta Bąkiewicza, który twierdzi, że podczas wczorajszego Marszu Niepodległości policja zachowywała się bardzo brutalnie. Robert Bąkiewicz na spotkaniu z dziennikarzami w Warszawie zażądał dymisji Komendanta Głównego Policji. Nadkomisarz Sylwester Marczak powiedział TVP Info, że policja zawsze używała środków przymusu bezpośredniego, gdy dochodziło do agresji wobec funkcjonariuszy. Było tak między innymi podczas protestów przedsiębiorców czy protestów kobiet. „To jest ta symetria, której nie jest w stanie zauważyć pan Robert Bąkiewicz. Dlatego próbuje, w mojej ocenie, po prostu zrzucić z siebie odpowiedzialność za to, co się działo podczas wczorajszych wydarzeń” – powiedział Sylwester Marczak. Wczoraj, w czasie Marszu Niepodległości w Warszawie, doszło do starć chuliganów z policją. Od rzuconej z tłumu racy zapaliło się mieszkanie przy Alei 3 Maja. 35 policjantów zostało rannych, zatrzymano ponad 300 osób. Według policji, agresywne były głownie grupy chuliganów związanych ze środowiskami pseudokibiców. IAR/Informacyjna Agencja Radiowa /d Siekaj/w dyd

facebook
by e-smart.pl