O śpiącej królewnie

dr Sabina Zalewska

W życiu rodzinnym powielamy wiele mitów. Często małżonkowie są głęboko przekonani o ich prawdziwości. Codzienność we dwoje pokazuje jednak, że nie mają one odzwierciedlenia w życiu. Czasami utrudniają wręcz wzajemne relacje, wpływając negatywnie na stosunki małżeńskie i rodzinne.

Za siedmioma górami, za siedmioma lasami żyła księżniczka. Wszyscy wiedzą, że czekała na księcia. Każda kobieta ma w sobie coś z takiej księżniczki i podejmuje różne starania, żeby ktoś ją zauważył, docenił. Badania Arnolda Lazarusa i Sonji Lyubomirsky potwierdzają, iż część kobiet oczekuje, że idealny partner wybawi je od samotności oraz szarej codzienności. Czytając tę baśń, będąc dorosłym, myślimy już nie o dojrzewaniu, ale o przemijaniu. Królewna spała dziesiątki lat i czekała na miłość. Jej uroda zachowała się, a los dał szansę i zakończył wszystko happy endem. Badacze, m.in. Barbara Józefik, podkreślają, że wiele kobiet wprowadza ten mit w swoje życie. Co ciekawe, mężczyźni również. Gdy już odnajdą i uwolnią „swoją królewnę”, świat staje przed nim otworem i wszystko układa się pomyślnie. Największa praca została wykonana: „odnalazłem i uwolniłem”. Niestety, takie myślenie przyczynia się do samotności w związku i często do izolacji od współmałżonka.

Autorzy prac z zakresu antropologii kultury (J. Jabłoński, Z. Dąbrowska-Caban, R. Buttiglione, L. Kocik, P. Morciniec, K. Wojaczek) podkreślają, że masowe środki przekazu sprawiają, iż wiele osób wprowadza ten mit w swoje życie. Dzieje się tak najczęściej w chwili miłości romantycznej, czyli na pierwszym i drugim etapie związku miłosnego w koncepcji Bogdana Wojciszke opisywanej w Psychologii miłości. Związki w tym czasie najczęściej nie wiążą się ze wspólnym życiem. Dominują marzenia i konfabulacje na temat wybranego partnera i życia z nim. Problem pojawia się w chwili, gdy mit się kończy, a zaczyna się budowanie wspólnego, codziennego życia. Pojawiają się pierwsze problemy i konflikty, które należy rozwiązywać. Z wielu badań narracyjnych wynika, że ci, którzy wierzyli w ten mit, czują się oszukani i samotni, jakby opuszczeni przez współmałżonka. Podkreśla się często szkodliwość tego wyobrażenia dla życia małżeńskiego i rodzinnego. Są także pozytywne odniesienia tego mitu. Osoby, które uzmysłowiły sobie jego mechanizm, podkreślały, że zderzenie się z rzeczywistością i jej doznanie powodowało w nich odniesienie do realności i spojrzenie na życie z innej perspektywy. Wielu zastanowiło się nad swoim życiem małżeńskim i chciało w nim zmian. Nie jest to jeszcze działanie, ale daje taką możliwość. Bo gdy już wiemy, czego nie chcemy, to rodzi się w nas refleksja nad tym, czego byśmy chcieli. A stąd już krok do podjęcia działań w tym kierunku.

Wzory myślenia, stereotypy poznawcze i mity powstają w każdym człowieku bardzo wcześnie, w naszym domu, ale nie muszą być stałe i niezmienne. Poprzez doświadczenie i pracę nad sobą mogą się zmieniać. Przejście od stereotypu do własnego zdania jest wyrazem rozwoju. Dochodzi do niego pod warunkiem, że małżonkowie skorzystają z takiej szansy.

Rzeczywistość w związku jest konstruowana poprzez praktyki społeczne. Fakty są społecznie tworzone, a nie odkrywane. Media karmią dziś społeczeństwo historiami o ludziach, którzy odnaleźli szczęście, ponieważ odważyli się całkowicie odmienić swoje życie. Dzięki tym przykładom inni nabierają głębokiego przekonania, że ich możliwości są nieograniczone. Zbyt duży wybór wywołuje w ludziach konsternację – ta zasada dotyczy również potencjalnych partnerek i partnerów życiowych. Kilkadziesiąt lat temu, gdy rozwody należały do rzadkości, ludzie uważali swoje związki za bardziej satysfakcjonujące niż dzisiaj. Z jednej strony wszyscy pragną żyć długo i szczęśliwie, ale z drugiej strony, dla większości, małżeństwo (albo rozwód) nie ma kluczowego wpływu na to, czy czujemy się szczęśliwi. Z badań wynika często, że teza, w którą głęboko wierzą młodzi ludze, iż dopiero po ślubie poczuję prawdziwe szczęście, oparta jest na wierze w mity i prowadzi do wielkiego rozczarowania.

Autorka jest doktorem nauk społecznych, pedagogiem, psychologiem, mediatorem rodzinnym, terapeutą i trenerem Centrum Kształcenia Liderów i Wychowawców.

Zdjęcie ilustracyjne/Pixabay.com

facebook
by e-smart.pl