Małżeństwo to partnerstwo doskonałe

dr Sabina Zalewska

Nasze wyobrażenia o rzeczywistości w znacznej mierze składają się z cudzych opinii, najbardziej zakorzenionych w naszej świadomości, stwierdza Walter Lippman, natomiast  Władysław Szostak zwraca uwagę, że nie jest łatwo oddzielić od siebie mity i stereotypy. Stanowią one o „fałszywej świadomości” lub „zamkniętym umyśle” danej osoby. Zarówno mity, jak i stereotypy są zazwyczaj podzielane przez wielu ludzi. Raz przyjęte i zakorzenione w świadomości są trwałe i silnie oddziałują na aktywność jednostek. Stanowią przejaw poznania pośredniego, a subiektywnie przyjmowane są jako prawdziwe. W potocznym języku mity i stereotypy są często określane jako wizerunek, obraz, klisza, uprzedzenie, przesąd, schemat czy też wyobrażenie. Mogą przynieść wiele złych rzeczy w relacjach małżeńskich. Zdarzają się jednak i te dobre.

Równe prawa, równe możliwości, równa zapłata i równy czas – to slogany. Wielu ludzi utożsamia pojęcie równości i demokracji z partnerstwem, traktując je jako najwyższą wartość. Mówimy o wykorzystaniu, ilekroć nie dochodzi do równego podziału dóbr. Idee egalitarne kojarzą się z wolnością. Współczesny mężczyzna z miasta uwija się przy kuchennej płycie indukcyjnej, podczas gdy jego niezależna zawodowo żona odpoczywa w salonie przy drinku i wiadomościach giełdowych.

Złagodzenie sztywnych ról narzuconych danej płci oraz stereotypów co do zajęć typowo męskich lub kobiecych odzwierciedla prawdopodobnie rzeczywisty postęp i wzrost naszego poziomu świadomości. Jednak błędne rozumienie idei podziału pół na pół, jak również przekonanie o potrzebie równego udziału obojga małżonków, zwiodło niejeden związek na manowce. Wiele par zdaje się nie dostrzegać faktu, że ludzie mogą być sobie równi, ale jednocześnie różnić się między sobą. Tak więc, w zależności od okoliczności, partnerstwo może wypadać lepiej przy podziale 60:40, 70:30 niż 50:50. Interesujące wydaje się to, jak małżonkowie, w życiu których ten mit istnieje, odczuwają samotność lub osamotnienie?

Jest to mit o charakterze typowo społecznym. Wychodzi on z założeń kampanii społecznej na rzecz wypracowania nowoczesnego modelu ról małżeńskich opartych na partnerstwie. Potwierdzają to badania m.in. Anny Kwak, Władysława Majkowskiego, Krystyny Slany, Zbigniewa Tyszki, Anny Kotlarskiej-Michalskiej. Wiąże się ze sprawiedliwym dzieleniem obowiązków rodzinnych i małżeńskich pomiędzy męża i żonę. Przy czym często sprawiedliwość ta ma oblicze dzielenia na pół. Zasada ta może mieć zastosowanie w wielu kwestiach społecznych, jednak nie w relacjach i życiu małżeńskim. Jeśli jedna ze stron chce taką zasadę stosować w małżeństwie, to druga czuje się pokrzywdzona i osamotniona w swoim sprzeciwie. Takiego wzorca małżeńskiego (partnerskiego) muszą chcieć obie strony. Jeśli tak nie jest, to zawsze będą odczuwać dyskomfort i samotność.

Zamiast próbować podporządkować sobie partnera, lepiej pozwolić mu być sobą. Mniej kontroli, więcej szacunku i zaufania, pisze Marian Golka. Silnie odczuwana dziś presja kulturowa, aby mieć wszystko (fantastyczny seks, cudowną rodzinę i świetną pracę) sprawiła, że wstydzimy się, gdy nasze małżeństwo nie jest idealne i zaczynamy kwestionować jego sensowność. Doświadczenia płynące z badań są oczywistym obrazem tej upowszechniającej się tezy. Niezadowolenie czy rozczarowanie to zupełnie naturalne uczucia, jednak czasami trudno jest je zaakceptować, gdy oczekiwania nam stawiane są bardzo wysokie. Kiedyś ludzie nie wymagali tyle od swoich partnerów. Teraz małżeńskie pary czują ogromną presję, żeby dorównać nierealistycznym ideałom. Prowadzi to do samotności i niezadowolenia z relacji małżeńskich.

Mity pełnią w dyskursie społecznym rolę magiczną, w tym sensie, że pozwalają skonstruować nową rzeczywistość lub wzmocnić obraz już istniejącej. Społecznie powinniśmy mieć świadomość ich istnienia, po to, by lepiej budować wzajemne relacje i nie dać im się zwieść. Dlatego warto jest je od czasu do czasu weryfikować i konfrontować z rzeczywistością.

 

Autorka jest doktorem nauk społecznych, pedagogiem, psychologiem, mediatorem rodzinnym, terapeutą i trenerem Centrum Kształcenia Liderów i Wychowawców.

Zdjęcie ilustracyjne/Pixabay.com

facebook
by e-smart.pl