Dwie połówki jabłka

dr Sabina Zalewska

Jak pisze prof. Mirosław Bańko, mitologizacja, rzadziej mityzacja, to proces przekształcania czegoś, jakichś rzeczywistych wydarzeń, zjawisk lub postaci na wzór mitu lub w sam mit. Od zarania ludzkość dręczy wątpliwość, czy kobieta i mężczyzna to dwie zagubione części jednej całości? Czy każdej osobie przypisana jest ta druga (jedyna), czy może wszystko jest kwestią naszego własnego wyboru i sami zdecydujemy, kogo będziemy kochać i szanować – spośród wielu możliwych kandydatów? Część ludzi ulega mitowi jedności i podporządkowuje swoje życie właśnie tej idei, tłumacząc sobie w ten sposób zwycięstwa i klęski w relacjach małżeńskich.

Związki rozpadają się, ponieważ brakuje wzajemnego zrozumienia. Czasem ludzie ulegają błędnym przekonaniom, że np. partner powinien nas rozumieć bez słów, domyślać się, czego potrzebujemy, o co nam chodzi. Jednak mit o dwóch połówkach jabłka jest fałszywy, nikt nie musi domyślać się, o czym tak naprawdę marzymy. Jeśli nie mówimy otwarcie, czego chcemy, a na co się nie zgadzamy, raczej nikt się tego nie domyśli, bo przecież każdy jest inny, ma inne potrzeby i inaczej widzi świat. Warto zrozumieć, jak podkreśla psychoterapeutka Adriana Klos, że nawet kochający się ludzie będą nawzajem się ranić. Dając drugiemu prawo do bycia sobą, musimy nastawić się na ryzyko odmowy, rozczarowania i zranienia.

Współczesne badania narracyjne wskazują, że mit o dwóch połówkach jabłka występuje w życiu małżonków. Co więcej, istnieje w niektórych ludziach głębokie przekonanie o jego prawdziwości. W badaniach często się do niego odnoszą. Nazywają go nawet i są rozczarowani tym, że nie ma on zastosowania w ich życiu małżeńskim. Racjonalizują to albo swoją pomyłką lub tym, że wybrali niewłaściwą osobę na towarzysza życia. Co ciekawe, mitowi temu ulegają nie tylko kobiety, ale także, z natury bardziej racjonalni zdawałoby się, mężczyźni. W badanych narracjach pojawia się często odniesienie do samotności, którą małżonkowie odczuwają w związku. Najczęściej towarzyszy ona negatywnym uczuciom lub rozczarowaniom. Łączy się ona z dyskomfortem i cierpieniem, które w danej sytuacji są przez nich odczuwane. Większość badanych nawiązujących do tego mitu odnosi się do chwili obecnej. Ci, którzy patrzyli na niego z perspektywy czasu, podkreślali, że nie jest prawdziwy, rozczarowuje i może być szkodliwy dla relacji małżeńskich. Wiara w ten mit ułatwia podjęcie decyzji o rozpadzie małżeństwa i podjęcie kroków zmierzających do rozwodu. Nęci tutaj małżonków obraz szukania „tej prawdziwej” połówki jabłka.

Na podstawie badań opublikowanych w książce Samotność i osamotnienie w doświadczeniach i narracjach małżeńskich zauważyć można ciekawe zjawisko. Omawiany mit najsilniej występuje w narracjach dotyczących pierwszych lat małżeństwa. Pojawia się także wtedy rozbieżność pomiędzy tym, co wiemy i pamiętamy o związku, a tym, co nas spotyka w rzeczywistości. Jest stałym doświadczeniem i wiąże się z rozczarowaniem. Nie wszyscy są w stanie zaakceptować zmiany. Jeśli małżonkowie spotykają się z czymś takim, że rzeczywistość jest inna niż to, co o niej myśleli, to przeżywają niepokój z zaciekawieniem. W psychologii nazywa się to dysonansem poznawczym. Ten dysonans poznawczy jest źle znoszony przez małżonków (odczuwają samotność i rozczarowanie), ale jednocześnie stymulujący. Wielu badaczy życia małżeńskiego (J. Szopińki, M. Ziemska, B. Wojciszke, I. Janicka, T. Rostowska) opisuje to zjawisko. Jeśli małżonkowie spojrzą z dystansem na to doświadczenie w tym momencie, w którym cierpią z powodu dysonansu, to na chwilę przynajmniej zawieszą stereotyp i zobaczą, czy przypadkiem nie jest inaczej niż im się do tej pory wydawało. Ten prosty zabieg może ich uwolnić od wielu rozczarowań w życiu i paradoksalnie przyczynić się do trwałości związku. Dzięki narracji niektórzy z badanych dokonali tego zabiegu. Przeanalizowali swoje doświadczenie i potrafili sformułować wnioski dotyczące zmiany swojego postępowania. To bardzo częsty zabieg, do którego przyczynia się głośne opowiedzenie o doświadczeniu i nazwanie uczuć.

 

Autorka jest doktorem nauk społecznych, pedagogiem, psychologiem, mediatorem rodzinnym, terapeutą i trenerem Centrum Kształcenia Liderów i Wychowawców.

Zdjęcie ilustracyjne/Pixabay.com

facebook
by e-smart.pl