Premier M. Morawiecki o skazaniu białoruskiej dziennikarki I. Słaunikawej

M. Morawiecki – I. Słaunikawa – Białoruś Premier Mateusz Morawiecki przekazał, że polecił ministerstwu spraw zagranicznych podjęcie zdecydowanych i stanowczych kroków w sprawie skazania białoruskiej dziennikarki Iryny Słaunikawej. Jest ona etatową pracownicą Telewizji Polskiej. Sąd w Homlu na Białorusi skazał dziennikarkę na pięć lat kolonii karnej za rzekomą „organizację protestów” i „kierowanie ugrupowaniem ekstremistycznym”. „Wolność prasy, słowa i nieskrępowane prawo do wyrażania własnych opinii to fundamenty demokracji. Skazanie przez reżim Łukaszenki dziennikarki Iryny Słaunikawej na pięć lat kolonii karnej jest absolutnym skandalem, pogwałceniem wszelkich norm cywilizacyjnych, praw człowieka i standardów dziennikarskich. Ten nieakceptowalny wyrok spotka się z natychmiastową, stanowczą reakcją Polski na szczeblu międzynarodowym” – napisał premier na Facebooku. Maksymalna kara za czyny, o które oskarżono dziennikarkę, to siedem lat pozbawienia wolności. Wyrok był nawet surowszy, niż chciał oskarżyciel, który wnioskował o cztery lata kolonii karnej. Proces w Homlu odbywał się za zamkniętymi drzwiami, a adwokata dziennikarki oraz jej rodzinę zobowiązano do nierozpowszechniania informacji o przebiegu procesu. Iryna Słaunikawa wykonywała obowiązki dziennikarskie w centrum wydarzeń podczas protestów społecznych na Białorusi w 2020 roku. Została aresztowana razem z mężem Alaksandrem Łojką w październiku zeszłego roku na lotnisku w Mińsku, gdy wracali do domu z wakacji. Najpierw oboje skazano na 15 dni aresztu za zamieszczanie „treści ekstremistycznych” na Facebooku. Chodziło o materiały telewizji Biełsat, gdzie wcześniej pracowała Iryna Słaunikawa, chociaż pochodziły one z czasów, kiedy na Białorusi nie uznawano jeszcze tej stacji i nadawanych przez nią treści za ekstremistyczne. Mimo to, po odbyciu przewidzianej w kodeksie wykroczeń kary, dziennikarki nie zwolniono z aresztu. Usłyszała za to zarzuty karne. Proces rozpoczął się 23 czerwca i do wydania wyroku wystarczyło pięć posiedzeń sądu. Jeszcze zanim sprawa Iryny Słaunikawej trafiła na wokandę, obrońcy praw człowieka uznali ją za więźnia politycznego. Wczoraj przed siedzibą Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Warszawie odbyła się manifestacja solidarności z prześladowanymi na Białorusi dziennikarzami. Demonstrację zorganizowali dziennikarze Biełsatu. W więzieniach i aresztach przebywa obecnie 33 białoruskich dziennikarzy.IAR/Facebook: Mateusz Morawiecki/wcześn./d OW/w hm

facebook
by e-smart.pl