Polskie Radio 24 – Łukasz Jasina i ks. Marek Kotyński o Oscarach

Polskie Radio 24 – Ks. Marek Kotyński – Łukasz Jasina – Oscary Krytyk filmowy Łukasz Jasina powiedział w Polskim Radiu 24, że filmy nagrodzone tegorocznymi Oscarami są w swojej wymowie bardzo amerykańskie. Według niego, szczególnie obraz „Nomadland”, który zdobył Oscara za najlepszy film, wpisuje się w amerykańską tradycję filmową opowiadającą w sposób epicki o trudnych sprawach. Łukasz Jasina zwrócił uwagę, że „Nomadland”, autorem którego jest reżyserka pochodząca z Chin jest faktycznie filmem bardzo amerykańskim. Wpisuje się w historię ważnych obrazów filmowych będących dziełami imigrantów lub ich potomków. „Te wielkie hollywoodzkie filmy to byli Polacy, Żydzi, Włosi, Irlandczycy, ludzie którzy do Ameryki przyjechali. Bardzo amerykański Oscar. Rok po tym jak wręczano nagrodę ‘Parasite’owi’ koreańskiemu zastanawialiśmy się czy Ameryka nie abdykowała z tej kulturowej dominacji. Ameryka zajęła się sama sobą i to przynosi dobre efekty dla kina” – mówił krytyk Łukasz Jasina. Ksiądz Marek Kotyński zwrócił uwagę, że wbrew wielu obawom w tym roku nagrodzono filmy o bardzo tradycyjnej formie i koncepcji oraz opowiadające o rodzinie. Według niego kinematografii amerykańskiej nie zaszkodziły wytyczne dotyczące premiowania filmów. „One są poprawne politycznie w wielu aspektach i niektóre filmy są jeszcze bardziej poprawne politycznie według tej nowej, lewicowej mentalności. Natomiast te filmy traktują o rodzinie, traktują o więziach” – wyjaśniał ksiądz Marek Kotyński. Triumfatorem tegorocznej gali Oscarów był film „Nomadland” w reżyserii Chloe Zhao. Film był faworytem Oscarów. Opowiada o kobiecie, która wybrała wędrowne życie gdy straciła majątek w wyniku recesji. Obraz chińskiej reżyser otrzymał w sumie 3 statuetki. Uznano go za najlepszy film ubiegłego roku. Chloé Zhao otrzymała statuetkę dla najlepszego reżysera, a odtwórczyni roli głównej Frances McDormand – dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej. Po raz drugi najlepszym aktorem pierwszoplanowym został Anthony Hopkins. Pierwszy raz otrzymał on Oscara w 1992 roku za rolę Hannibala Lectera w filmie „Milczenie owiec”. Tym razem Akademia wyróżniła jego tytułową rolę w filmie „Ojciec”, który został uhonorowany także za najlepszy scenariusz adaptowany. 83-letni brytyjski aktor został dziś najstarszym laureatem Oskara w historii nagród. Wśród aktorów drugoplanowych wyróżnieni zostali pochodząca z Korei Południowej Yuh-Jung Youn za rolę w filmie „Minari” oraz Daniel Kaluuya za rolę w filmie „Judas and the Black Messiah”. Najlepszym filmem międzynarodowym została duńska propozycja „Na Rauszu” w reżyserii Thomasa Vinterberga, a najlepszym pełnometrażowym filmem dokumentalnym – „Czego nauczyła mnie ośmiornica” w reżyserii Pippy Ehrlich i Jamesa Reeda. Oscara w kategorii najlepszy scenariusz oryginalny zdobył film „Obiecująca. Młoda. Kobieta.” w reżyserii Emerald Fennell. Autorem scenariusza jest także Emerald Fennell. Biograficzny film „Ma Rainey: Matka bluesa” w reżyserii George’a C. Wolfe’a został wyróżniony w dwóch kategoriach: za charakteryzację i za najlepsze kostiumy. Dwie statuetki zdobył także „Mank” Davida Finchera – za scenografię i zdjęcia. Za najlepsze efekty specjalne wyróżniono film „Tenet” w reżyserii Christophera Nolana, za montaż – „Sound of Metal” w reżyserii Dariusa Mardera, a za muzykę – „Co w duszy gra” w reżyserii Pete’a Doctera. Z powodu pandemii koronawirusa tegoroczna gala różniła się od poprzednich. W tym roku nie było gospodarza ceremonii oraz publiczności. By zwiększyć dystans pomiędzy uczestnikami, ceremonia odbywała się w dwóch miejscach – Teatrze Dolby w Hollywood i historycznej stacji kolejowej Union Station.IAR/Informacyjna Agencja Radiowa/PR24/wcześn./d kwi/i ms/w kj

facebook
by e-smart.pl