Policja o zatrzymaniach po Marszu Niepodległości

Policja – zatrzymania – Marsz Niepodległości Okoliczności użycia broni gładkolufowej na Marszu Niepodległości są wyjaśniane – poinformował rzecznik Komendy Stołecznej Policji nadkomisarz Sylwester Marczak. 11 listopada doszło do zamieszek i starć z policją. Ranny został między innymi 74-letni fotoreporter „Tygodnika Solidarność”, postrzelony gumowym pociskiem. „Ubolewamy nad tym” – powiedział Sylwester Marczak. „Jest nam po ludzku przykro, dlatego wszystkie okoliczności związane z działaniem policjantów są przedmiotem wyjaśnień. Już w dniu marszu komendant stołeczny policji polecił prowadzenie działań przez wydział kontroli komendy, który ma na celu zweryfikowanie wszystkich sytuacji, które miały miejsce podczas nielegalnego zgromadzenia” – dodał. Za popełnienie przestępstw podczas marszu zatrzymano 19 osób – w większości są to pseudokibice, którzy przyjechali z 9 województw – dodaje Sylwester Marczak. „To osoby od 18 do 41 lat. 17 osób było nietrzeźwych. Wiele z nich było wcześniej notowanych” – zaznaczył. Jak dodał policja wciąż prowadzi czynności dlatego liczba postępowań będzie cały czas rosła. Stołeczna komenda zamieściła w internecie nagrania z wizerunkami osób, które dopuszczały się przestępstw i prosi o pomoc w ich rozpoznaniu. Marsz Niepodległości – zgodnie z zapowiedziami organizatorów – miał być zmotoryzowany. Wielu uczestników brało w nim jednak udział pieszo. Doszło do zamieszek. Policja informowała, że między innymi na rondzie de Gaulle’a w stronę funkcjonariuszy rzucano kamienie i race. Rannych zostało 35 policjantów.IAR/#Zielenkiewicz/i wz/w kj/i wz/w kj

facebook
by e-smart.pl