O co najczęściej kłócimy się w domach i jak tego uniknąć

dr Sabina Zalewska

O co najczęściej kłócimy się w domach i jak tego uniknąćPowszechnie zwraca się uwagę na fakt, twierdzi profesor Jan Rostowski, że szczęście lub nieszczęście, a nawet rozpad małżeństwa kończący się rozwodem, są w dużej mierze przypisywane tzw. procesowi wymiany ról, a ściślej, zgodności lub niezgodności między partnerami w zakresie ich pełnienia. Pełne zrozumienie partnerów jest związane z podobnym wyobrażeniem o pełnieniu ról, jakie powinni realizować małżonkowie względem siebie lub w stosunku do zadań małżeństwa.

Role te nieomal w każdym małżeństwie mogą być inaczej określane. Istotny jest wpływ wiedzy o danej roli, jaką jednostka posiada i motywacji do jej pełnienia. Oczekiwania związane z rolą małżeńską jednego z partnerów są uzależnione od wdrażania tej roli będącej przedmiotem zainteresowania. Znaczenie nadawania roli przez jednostkę pozostaje w ścisłym związku z jej koncepcją siebie jako partnera określonego związku. Im większą zgodność dostrzega małżonek między swoimi oczekiwaniami a zachowaniem się partnera, tym bardziej zadowalająco będzie przebiegać interakcja między partnerami, czyli większe będzie zadowolenie wzajemne partnerów.

Wilhelm Hehlmann, psycholog i terapeuta, wyróżnił trzy aspekty funkcjonowania pary małżeńskiej w odniesieniu do ról partnerskich: oczekiwania związane z rolą, które stają się przyczyną konfliktów, zwłaszcza gdy partnerzy rozmijają się w swoich oczekiwaniach; biorą się one z wzorców wyniesionych z domu rodzinnego, dlatego brak wiedzy o rodzinie pochodzenia współmałżonka prowadzi często do niezrozumienia przez niego przyjętej roli; własna koncepcja roli – konflikty na tym tle biorą się w związku dlatego, że jeden z partnerów dane role definiuje inaczej niż społecznie się przyjmuje, np. dobry mąż to ten, który dużo pracuje i dużo zarabia; zachowania związane z rolą – często danej roli przypisuje się konkretne zachowania, np. stereotypowo mówi się, że tylko kobieta gotuje i sprząta w domu; jeśli kobieta ma wdrukowany taki stereotyp, a jej mąż lubi gotować, to na tym tle dochodzi do poważnych konfliktów.

Niezależnie od tego, czy uważamy się za osoby tradycyjne czy nowoczesne, najważniejszym zadaniem partnerów jest wynegocjowanie podziału zadań, które będzie zadowalało obie strony. Badaczka amerykańska, prof. Sharon Sassler, przeanalizowała w 2006 roku podział ról młodych małżonków. Doszła do wniosku, że w związkach małżeńskich, w których obowiązki domowe były podzielone mniej więcej po połowie, partnerzy przyznawali, że częściej rozmawiają ze sobą, wyżej oceniają swoje relacje oraz odczuwają większe zadowolenie z jakości kontaktów seksualnych niż partnerzy w związkach, w których jedno z małżonków wykonywało zdecydowaną większość prac domowych. Dlatego terapeuci często podkreślają, jak niezwykle ważne jest, aby przed decyzją o wstąpieniu w związek małżeński partnerzy szczerze rozmawiali ze sobą o kwestii podziału obowiązków. Powinni dobrze poznać także swoje wzajemne oczekiwania w tym zakresie. Najbardziej zadowolone z pożycia małżeńskiego są te pary, które miały podobne oczekiwania w stosunku do siebie nawzajem. Dodatkowo należy pamiętać, że w trakcie dwóch pierwszych lat małżeństwa partnerzy wypracowują dopiero swoje podstawowe wzorce zachowania, które z czasem się utrwalają.

Kobiety i mężczyźni mogą tak samo dobrze pełnić rolę rodzica, wzajemnie się uzupełniać. Profesor Bogdan Wojciszke, znany psycholog, podkreśla, że podstawowymi warunkami udanego związku są zarówno chęć i umiejętność wczuwania się partnerów w siebie nawzajem, jak i ich wewnętrzne przekonanie, że oboje wkładają w budowanie związku tyle samo wysiłku.


Autorka jest doktorem nauk społecznych, pedagogiem, psychologiem, mediatorem rodzinnym, terapeutą i trenerem Centrum Kształcenia Liderów i Wychowawców.


Zdjęcie ilustracyjne/pexels.com

facebook
by e-smart.pl