Do 2030 roku Tauron zainwestuje w OZE około 48 miliardów

Tauron – OZE – Kongres 590 W 2030 roku około 80 procent energii wytwarzanej przez Grupę Tauron ma pochodzić ze źródeł odnawialnych. To główne założenie nowej strategii firmy, ogłoszonej podczas Kongresu 590 w podwarszawskim Nadarzynie. Przyjęta przez zarząd i pozytywnie zaopiniowana przez radę nadzorczą Tauronu strategia firmy na lata 2022-2030 z perspektywą do 2050 roku jest – jak podkreśla w komunikacie firma – odpowiedzią na wyzwania wynikające z aktualnej i prognozowanej sytuacji w sektorze elektroenergetycznym. Strategia Grupy opiera się na trzech filarach: zrównoważonej działalności (by obniżyć emisyjność i osiągnąć neutralność klimatyczną do 2050 roku), wzroście opartym o największą bazę klientów (chodzi między innymi o jakość infrastruktury i obsługi klientów) oraz priorytecie służącym budowie organizacji podążającej za zmianami. Tauron chce, aby moc zainstalowana w odnawialnych źródłach energii wzrosła do 1,6 GW w roku 2025, a po pięciu latach – do 3,7 GW. W energetyce wiatrowej Tauron zamierza do 2025 roku podwoić stan posiadania, by pięć lat później dysponować w tej technologii mocą 1100 MW. Jednocześnie rozwijane będą projekty farm fotowoltaicznych. Do 2025 roku Grupa ma zwiększyć moce w tym segmencie do 700 MW, by w 2030 roku dysponować farmami słonecznymi o mocy 1400 MW. Tauron zamierza też uruchomić farmy wiatrowe na Bałtyku o łącznej mocy około 1000 MW.Nakłady inwestycyjne na budowę farm fotowoltaicznych i wiatrowych oraz na modernizację elektrowni wodnych sięgną niemal 17 miliardów złotych. Wiceprezes Tauronu Jerzy Topolski powiedział Polskiemu Radiu, że inwestycje będą dotyczyły także magazynów energii. „Chodzi w szczególności o naturalne, duże magazyny. Myślimy o elektrowniach szczytowo-pompowych. Jeden projekt mamy już na etapie analiz. Drugi jest w fazie przygotowania koncepcji. Nie zapominamy też o małych magazynach, aby poprawiać jakość dostaw energii” – podkreślił Jerzy Topolski. Wiceprezes dodał, że klienci nie powinni odczuć wprowadzanych zmian. „Planujemy wygaszanie bloków węglowych, więc koszty z tego tytuły spadną. W to miejsce będą wchodzić nowe inwestycje, ale tańsze, bo dotyczące energii pierwotnej” – zaznaczył. Według zapowiedzi firmy ceny będą adekwatne do kosztów globalnych. „Należy wziąć pod uwagę, że z biegiem czasu będą rosnąć koszty nakładów czy materiałów, ale zakładamy, że będzie się to odbywało proporcjonalnie do wzrostu PKB i zamożności klientów” – powiedział rozmówca Polskiego Radia. Na pytanie o powrót do polityki węglowej takich państw jak Holandia wiceprezes Tauronu odpowiedział, że Polska jest w zupełnie innej sytuacji, ponieważ nie wygasiła elektrowni węglowych tak, jak niektóre kraje zachodnie. „My przekażemy je do Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego, która będzie nimi zarządzać do momentu powstania stabilnych rozwiązań np. elektrowni atomowych” – wyjaśnił.Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/ #Dadura/w hm

facebook
by e-smart.pl