USA: niedobory kadrowe w Służbie Leśnej, zajmującej się pożarami
USA – pożary- straż pożarna Redukcje zatrudnienia w administracji Donalda Trumpa doprowadziły do niedoborów kadrowych w straży pożarnej. Tak twierdzi część pracowników Służby Leśnej Stanów Zjednoczonych – federalnej agencji rządowej, nadzorującej największą w kraju jednostkę straży pożarnej. Choć oficjalnie agencja zapewnia, że dysponuje wystarczającymi zasobami ludzkimi, część jej obecnych i byłych pracowników utrzymuje, że agencja ma trudności z obsadzeniem kluczowych stanowisk. Twierdzą również, że około 5 tysięcy pracowników, czyli 15 procent personelu, odeszło ze służby w ciągu ostatnich pięciu miesięcy. Służba Leśna Stanów Zjednoczonych nadzoruje jednostkę straży pożarnej, zajmującą się pożarami lasów, a kraj zmaga się z największą od dekady falą pożarów na obszarach leśnych. Agencja Reuters powołuje się na pracowników Służby Leśnej, którzy twierdzą, że utrata tysięcy leśników, biologów, budowniczych szlaków i kierowników pól kempingowych ma wpływ na braki kadrowe u strażaków. Muszą oni bowiem nie tylko obsadzać wolne stanowiska w remizach strażackich, ale także wspierać zastępy strażackie w sezonie pożarowym, który zazwyczaj trwa od wiosny do jesieni.Informacyjna Agencja Radiowa/ Reuters/ d mw/i mm/w Siekaj

dołącz do newslettera 
