Francja: prezydent znów może rozwiązać izbę niższą parlamentu
Francja – prezydent – parlament Czy Francję czeka wkrótce polityczne trzęsienie ziemi? To pytanie coraz częściej pojawia się nad Sekwaną, ponieważ od dziś prezydent odzyskuje uprawnienie do rozwiązania Zgromadzenia Narodowego – z którego może skorzystać tylko raz w roku. Latem ubiegłego roku Emmanuel Macron niespodziewanie ogłosił przedterminowe wybory, co wpędziło kraj w najgłębszy kryzys polityczny od sześciu dekad. Część francuskich komentatorów uważa, że chwiejność obecnego, mniejszościowego rządu oraz prawdopodobny upadek gabinetu premiera Bayrou podczas jesiennej debaty budżetowej mogą skłonić Emmanuela Macrona do ponownego użycia tzw. „opcji atomowej”. Do takiego kroku zachęca go jego główna rywalka, Marine Le Pen. „Przygotowujemy się na rozwiązanie parlamentu. W interesie Francuzów jest to, by do niego doszło – przekonuje liderka Zjednoczenia Narodowego, choć przyznaje, że nie spodziewa się, by prezydent rzeczywiście się na to zdecydował. Ryzyko jeszcze dotkliwszej porażki niż przed rokiem, około 20 miliardów euro strat dla budżetu oraz kolizja terminów z nadchodzącymi wyborami samorządowymi – to główne argumenty przeciwników ponownego rozwiązania izby niższej parlamentu. „Ta izba działa. Czy naprawdę trzeba ją znowu rozwiązywać? Uważam, że nie. Wybrali ją Francuzi. Naszym obowiązkiem jest umożliwić jej funkcjonowanie – mówi przewodnicząca Zgromadzenia Narodowego, Yaël Braun-Pivet. Francuzi są równie podzieleni jak politycy – według sondaży 50 procent społeczeństwa popiera przeprowadzenie nowych wyborów, a tyle samo uważa, że są one niepotrzebne. IAR// Informacyjna Agencja Radiowa / Stefan Foltzer/w ska

dołącz do newslettera 
